W miniony weekend co nieco zakołowaliśmy, aby godnie pożegnać wakacje. Zaliczyliśmy trzy single w rejonie Mietłówki, pyszną kawę i biesiadę przy ognisku w MTB Hostelu. Należy zaznaczyć, że warunki atmosferyczne tego dnia nie wskazywały wyraźnie, że to koniec sezonu urlopowego, wręcz przeciwnie. Temperatura podbijająca pod 3 dychy i palące słońce dawały się we znaki, przez co wlekliśmy się dosyć leniwie.
Pierwszy poważny odpoczynek miał miejsce na Polanie Mietłówka.
Szaleństwa na "Ciepłym".
Przesuszona ścianka na "Długim" i tak sprawiała problemy.
Wieczorny chillout przy watrze.
