A A A
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Pewnego, sobotniego wieczoru (27 IX) zebraliśmy się czołową grupą SRP u jednego z naszych rowerowych kamratów w celu przedyskutowania kilku spraw organizacyjnych. Otuleni bladym światłem kuchennej lampki sączyliśmy trunek z winnej latorośli i intensywnie knuliśmy. Po przedyskutowaniu spraw pilnych i pilniejszych, zupełnie spontanicznie uradziliśmy, że trzeba jutro wyskoczyć na wspólne popedałowanie. Podhalańskie błoto, do którego de facto nawet przywykliśmy ze względu na tegoroczną jesień trwającą od czerwca, mimo wszystko trochę zniechęcało do jazdy po lokalnych trasach i pchnęło do podjęcia decyzji o wyjeździe w "cieplejsze kraje".
 

Odległość około 35 kilometrów, w linii prostej na południe od Zakopanego, zmienia zupełnie podeście do tematu. Miejscówka o nazwie Kozie Grzbiety przyciąga nas jak magnes z kilu powodów. Dojazd samochodem jest bardzo prosty, pokonanie 75 kilometrów szosy nie jest utrudnione w żaden sposób i zajmuje nieco ponad godzinę. Ponadto pogórze to leży w cieniu opadowym Tatr i praktycznie zawsze szlaki w tym rejonie są suche. W ogóle panuje tam jakby jakiś taki inny klimat, a lasy mieszane z udziałem sosny oraz świetliste dąbrowy są zupełnie czymś innym niż podhalańskie świerczyny przez co da się odczuć, że jest się zupełnie gdzieś indziej.
 


Trasy w tym rejonie są dosyć łatwe i mają postać przepięknych singli, dlatego z czystym sumieniem można wybrać się tam z grupą o dosyć szerokim wachlarzu umiejętności i oczekiwań. Każdy znajdzie coś dla siebie nawet ten co nie potrafi wykonać bunny hopa oraz ten co zwija gumę w każdym zakręcie, zwłaszcza, że jeden z odcinków to typowa trasa freeride'owa (posiada przyjemne chicken lines).
 


Czekamy z niecierpliwością, aż wszystkie wiatrołomy w tym rejonie zostaną uprzątnięte. Jak na razie dwa dosyć fajne OSy nie są przejezdne, ale te drożne zupełnie wystarczają i zaspakajają potrzebę wyszalenia się, tym bardziej jak szaleje się w dobrym towarzystwie.