Mieliśmy nadzieję, że aura wystraszy wszystkich i nikt się nie stawi na to Kołowanie, ale panujące warunki jednak wszystkich nie przestraszyły. 20 września minął pod znakiem ohydnej pogody. Padał deszcz, czasami nawet po prostu lało jak z cebra, było bardzo zimno. Postoje dłuższe niż 3 minuty nie wchodziły w rachubę bo zimno momentalnie zaczynało ślizgać się po plecach i zmuszało do dalszego ruchu. Trudy jazdy zrekompensował posiad w saunie w MTB Hostelu. Czy było warto? Tak!
Mokra i śliska Mietła
Na Ciepłym robiło się ciepło tylko na śliskich korzeniach.
Nieustraszona ekipa.


