Było to jedno z trudniejszych Kołowań w całej historii. Mówiąc o trudnościach nie mamy na myśli elementów trasy, bo ta była łatwa i prowadziła do Doliny Chochołowskiej. Trudnością była niewątpliwie temperatura -27 st C i zamarzające w przeciągu 5 minut amortyzatory oraz inne komponenty roweru. Sztycy nie opłacało się opuszczać bo pozostawała na dole. W wyniku niskiej temperatury w jednym rowerze z dampera zeszło powietrze, a w drugim tylne koło uległo rozkręceniu na każdej szprysze. Mimo przeciwności losu udało dojechać się do schroniska na polanie Chochołowskiej. Walkę z mrozem zakończyliśmy tradycyjnie w MTB Hoselu rozgrzewając saunę do + 110 st C.


